Agroturystyka przy hodowli świń

Mijające wakacje postanowiłam spędzić z rodzina w gospodarstwie agroturystycznym. Mój syn był zachwycony kiedy przyjechaliśmy na miejsce i zobaczył mnóstwo zwierząt. Gospodarz zauważył jego entuzjazm i od razu oprowadził go po swoim podwórku.

Wentylacja chlewni – sprawdzi się?

wentylacja chlewniPokazał mu wielkie, przesuwne drzwi inwentarskie. Jednak moja pociecha, była chciała zobaczyć okna inwentarskie, które otwierały się w bardzo jak dla niego śmieszny sposób. Nasz gospodarz zabrał mojego syna do świń. To były zwierzęta, których było najwięcej. Okazało się, że jest to taka mała hodowla. Synuś zobaczył co znajduje się na wyposażenie budynków inwentarskich. Śmiał się, że wentylatory kominowe zaraz go wciągną i wyleci nad dachem. Zauważył, że w pomieszczeniu gdzie znajdowały się świnie była całkiem przyjemna temperatura. To za sprawą tego, że była tam zainstalowana doskonałej jakości wentylacja chlewni. Kolejnymi zwierzętami były kury. Nawet mógł pozbierać od nich jajka, z których na drugi dzień na śniadanie miała być pyszna jajecznica. W gospodarstwie agroturystycznym były też konie. Mogliśmy je pielęgnować i wyprowadzać na spacer. Moja pociecha była szczęśliwa też kiedy mógł doić krowy. Stwierdził, że takie mleko jest jeszcze lepsze niż to z butelki i musimy kupić sobie krowę. Przecież będzie mogła się paść na trawie pod naszym blokiem. Były też śliczne owieczki. Niemniej jednak na moim synu największe wrażenie zrobiły świnie. Odwiedzał je codziennie. Gospodarz pozwalał mu pracować ze sobą. Karmił te zwierzęta i cieszył się, że jedzą mu z ręki. Upatrzył sobie jedną mała świnkę, która w odróżnieniu od pozostałych była w trzech różnych kolorach. Nazwał ją pstrokata i codziennie ją odwiedzał. Potrafił przesiedzieć z nią nawet pól dnia i powiedzmy, że z nią rozmawiał.

Kiedy mówiłam, że prowadzi z nią monolog to się złościł, że pstrokata mu odpowiada i on wszystko rozumie. Tak więc na wakacjach moje dziecko poznało nowego przyjaciela. Już zapowiedział, że za rok też chce jechać do naszego pana od zwierząt bo pokochał to miejsce całym swoim małym serduszkiem.