Czy warto robić odbitki zdjęć?

Narzeczeństwo to bardzo wyjątkowy moment w życiu każdego człowieka. To taki znak, że człowiek zaczyna się usamodzielniać i wkracza w dorosłe życie. Następnym krokiem jest przecież ślub i założenie rodziny. Dlatego też zdecydowałem się te chwile upamiętnić w wyjątkowy sposób i wraz z przyszłą małżonką, wzięliśmy udział w sesji zdjęciowej.

Ponadczasowość odbitek zdjęć

Odbitki zdjęćOkres narzeczeństwa nastąpił po dwóch latach spotykania się, wyjeżdżania na wspólne wakacje, chodzenia do kina, teatru i do restauracji. Podczas oświadczyn wręczyłem mojej partnerce voucher na wspólną sesję zdjęciową. Musieliśmy tylko wybrać miejsce, czas i liczbę zdjęć. Mogliśmy fotografie wykonać w formie cyfrowej, a potem zrobić odbitki zdjęć. W ten sposób zachowalibyśmy o wiele więcej wspólnych wspomnień z tej sesji. Ponadto zawsze uważałem, że kopiowanie zdjęć to potrzebna czynność. Po pierwsze otrzymujemy fizycznie fotografię. Nie musimy obawiać się, że zostanie usunięta czy zniszczona. Płyty również ulegają samozniszczeniu, często za sprawą złego nośnika. Ponadto wykonując odbitki zdjęć cyfrowych możemy je podarować innym. Bardzo często zabieram kilka fotografii moich i partnerki moim dziadkom. Oni tak jak ja, doceniają taki fizyczny wymiar zdjęć. Mogą je potrzymać i dokładnie się im przyjrzeć. Poza tym, odbitki zdjęć można włożyć w ramki. Marzy mi się, że kiedyś, w naszym wspólnym domu, jedna ściana w korytarzu albo salonie będzie cała w zdjęciach mojej rodziny. Będę mógł każdego dnia cieszyć się ich widokiem i wspominać wspólnie spędzone chwile.

Podczas sesji zdjęciowej wykonano nam całe mnóstwo fotografii. Wybraliśmy tylko niektóre z nich i wykonaliśmy liczne odbitki. Jedne dałem rodzicom, drugie dziadkom i to samo zrobiła moja partnerka. Kilka z nich zatrzymaliśmy dla siebie. Na pierwszą rocznicę ślubu kupiłem nam wiele ramek do zdjęć i powiesiliśmy nasze odbitki na ścianie.