Namiot turystyczny i misje w Kenii

Jako młody człowiek stwierdziłem, że dla mnie sensem życia jest niesienie pomocy. Pewnego dnia pod wpływem impulsu zapisałem się na misję do Kenii. Moja wyprawa miała trwać na początku dwa miesiące, a ja po tym okresie mogłem wrócić.

Sztuka przetrwania w trudnych warunkach – namiot turystyczny

namiot turystycznyJednak przed wyjazdem czekało mnie bardzo dużo szkoleń oraz przygotować. Afryka ma bardzo ciężki klimat i młody człowiek powinien wiedzieć jak ma się tam odnaleźć. Na spotkaniach uczyliśmy się podstawowych zasad przetrwania. Tak naprawdę wcześniej nie wiedziałem jak się rozkłada namiot turystyczny oraz rozpala ognisko. Nasze szkolenia miały nauczyć nas normalnych obowiązków w Kenii. Ja przygotowując się na misję zainwestowałem w buty meindl. Były one bardzo odporne i dzięki nim miałem szansę na zwiększenie bezpieczeństwa. Wcześniej oglądałem program przyrodniczy w którym mówiono o jadowitych wężach oraz jaszczurkach. Ja dzięki nowym butom miałem nadzieję, że zachowam wszelką ostrożność. Na dodatek chciałem zabrać ze sobą zegarek tomtom, który dostałem na imieniny od siostry. Był wodoodporny i miałem nadzieję, że stanie się dla mnie wielkim pomocnikiem. Ostatecznie moja rodzina chciała wręczyć mi jeszcze jeden prezent. Oni nie byli zadowoleni z mojego wyjazdu ale byłem już dorosłym człowiekiem i nie mieli nic do powiedzenia.

Pewnego dnia wręczyli mi kamerkę tomtom bandit abym mógł nagrywać filmiki, a następnie przesyłać im za pomocą poczty elektronicznej. Moja rodzina była bardzo ciekawa jak wygląda życie w tak dalekich stronach. Ja jednak wiedziałem, że jadę tam na misję nieść pomoc, a nie zwiedzać wybrzeża oraz plaże.