Prowadziłem własną szkołę walki

Kiedyś to byłem sławnym człowiekiem. Uprawiałem różne sporty walki i zdobyłem nie jeden pas. Kontuzja, której doznałem podczas jednej z walk uświadomiła mi, że przyszedł czas aby się wycofać. Miałem już swoje lata i nie chciałem się tak forsować jak za młodu.

Profesjonalne zajęcia w szkole walki 

szkoła walkiZe sportem jednak się nie rozstałem, bo to była jedyna rzecz, która dawała mi przyjemność w życiu. Otworzyłem więc własna szkołę walki, ażeby dzielić się z innymi swoim doświadczeniem. Oczywiście moja szkoła walki od samego początku była sławna, ponieważ byłem rozpoznawalną osobą, która cieszyła się uznaniem wśród wielu osób. Zapisywało się do mnie mnóstwo młodych chłopaków, którym imponowałem i chcieli być tacy jak ja. Wszędzie na ścianach wisiały medale, pasy czy nagrody, które przez te lata wygrałem. To podnosiło prestiż mojej szkoły a ja byłem wiarygodnym trenerem. Podczas dawania lekcji nie obciążałem tak bardzo swojego organizmu i lekarz uznał, że mogłem swobodnie się zajmować nauką walki. Na początku w szkole pracowałem sam, jednak tak wielu dzieciaków się do mnie zapisało, że potrzebowałem jakichś trenerów do pomocy. Znałem wiele osób ze środowiska i wiedziałem komu warto było zaufać. Powstało osiem grup, które uczyły się sztuki walki. Większość chciała mieć zajęcia ze mną, bo byłem znaną osobistością, ale pozostali trenerzy byli świetni i w niedługim czasie zyskali zaufanie wszystkich uczniów. Szkoła dawała mi masę satysfakcji i byłem szczęśliwym człowiekiem.

Nigdy nie zwracałem uwagi na zarobki mimo, iż szkoła przynosiła spore dochody. Chciałem dzieciaki nauczyć jak najwięcej i udawało mi się to. Trafiało do mnie wiele zdolnych chłopaków, którzy rozpoczęli karierę sportową a wszystko zawdzięczali właśnie moim naukom.